Wielokrotnie widzieliście z pewnością zajęte przez zdrowego „byczka" czy pretensjonalną paniusię miejsce parkingowe zarezerwowane dla osób z niepełnosprawnością. Bo „ja tylko na chwilę”, bo „tutaj blisko i zaraz wracam”, bo „ja mam, tylko zapomniałem” itd. itp. Fakt, są tacy ludzie, którzy niewiele sobie robią ze znaków i bezczelnie, mimo braku uprawnień, parkują w miejscach dla nich nie przeznaczonych.W niektórych centrach handlowych w Moskwie zastosowano bardzo ciekawy pomysł. Na parkingach, w miejscach ze znakiem niepełnosprawności, zamontowano dyskretne kamerki z fotokomórką, które sprawdzają, czy podjeżdżający samochód ma na przedniej szybie stosowną naklejkę. Jeżeli nie - wówczas uruchamia się projektor holograficzny, który w miejscu parkingowym wyświetla osobę z niepełnosprawnością. Jak żywą! :)
Osoba na wózku pojawia się tuż przed nadjeżdżającym samochodem i krzyczy „Stój!". Następnie mówi: „Co ty wyczyniasz? Nie jestem tylko znakiem na asfalcie. Nie udawaj, że nie istnieję! I czemu się tak dziwisz? To jest miejsce dla niepełnosprawnych. I tak! Jestem prawdziwy! Znajdź, proszę, inne miejsce do zaparkowania. Codziennie muszę mierzyć się z wieloma wyzwaniami. A ty po prostu szanuj moje prawa."
Jak to wygląda w praktyce, przekonacie się, oglądając poniższy film:
Myślicie, że u nas warto byłoby coś takiego wprowadzić? Przyjęłoby się? Ludzie by się przejęli?
Czekamy na Wasze opinie!
Redakcja



